Ogórek kiszony w roli głównej

30.01.2016

Dzisiejszy przepis chciałabym zadedykować mojej koleżance, która co roku pamięta o moich urodzinach, a życzenia przesyła mi w formie wiersza. To trwa już od kilku lat i mam nadzieję, że nie przestanie tego robić. Muszę powiedzieć, że stało się to już swoistą tradycją moich urodzin. A radość jaką mi nimi sprawia, jest bezcenna.
Postanowiłam zrobić jej niespodziankę i zapytałam się jej, jaki składnik/dodatek lubi najbardziej. Koleżanka powiedział, że ostatnio jest pod wrażeniem ogórka kiszonego i dodają go wraz z mężem do wielu potraw. Pomyślałam sobie, że nie będzie łatwo, ale coś wymyślę. W końcu lubię wyzwania i warzywa też.
Pierwsze skojarzenie, jakie miałam z ogórkiem kiszonym to sałatka. Nad przepisem myślałam kila dni, aż w końcu przypomniała mi się sałatka, którą jadłam wiele lat temu w pensjonacie nad morzem, w którym pracowałam. Sałatka składała się w zasadzie z trzech składników, a mianowicie z ogórka kiszonego, gotowanej marchewki i cebuli. W oryginale sałatka była z majonezem, ale ja ją przygotowałam w lżejszym wydaniu i majonez zastąpiłam olejem z pestek winogron.
Poniżej przepis.

Porcja:
2-3 osoby

Potrzebne składniki:


5 małych marchewek
3 ogórki kiszone
1 mała cebula
2 ziela angielskie
3 ziarna pieprzu
2 łyżki oleju z pestek winogron
świeżo mielony pieprz
sól

Wykonanie:

Najpierw ugotuj marchewkę w lekko osolonej wodzie z dodatkiem ziela angielskiego i ziaren pieprzu. Marchewka musi być lekko twarda, ponieważ rozgotowana nie będzie ładnie wyglądać w sałatce. Twardość marchewki sprawdzisz wbijając w nią widelec. Jak lekko będzie się wbijać, to znaczy, że marchewka jest gotowa. Wyciągnij marchewkę z wody, gdy będzie gotowa i wystudź ją.
Kolejno pokrój marchew w plastry ok. 1 cm i dodaj ogórki kiszone tak samo pokrojone. Ogórki dobrze jest po wyjęciu ze słoika umyć pod bieżącą wodą i wytrzeć ręcznikiem papierowym.
Następnie dodajemy cebulę pokrojoną w pióra, olej z pestek winogron, a także sól i pieprz do smaku.
Całość wymieszaj i podawaj razem z dodatkami, lub jako osobne danie np. na kolację. Myśmy ostatnio właśnie tak ją jedli. Natomiast sałatkę, którą pamiętam, podawana była jako surówka do dania z mięsem.

Życzę smacznego i pozdrawiam,
a dla Agi utwór Pearl Jam "Alive" w wersji unplugged.
Uważam, że takie wykonanie jest dużo ciekawsze w odbiorze i ma w sobie coś oryginalnego i tajemniczego.

Powrót




Kopiowanie treści i zdjęć jest monitorowane.Wszystkie teksty oraz zdjęcia są mojego autorstwa. Jeśli chciałbyś je wykorzystać, skontaktuj się ze mną magda@kulinarnyrollercoaster.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie i rozpowszechnianie treści i zdjęć bez zgody autorki zabronione. Powered by PHP-Fusion. Copyright PHP-Fusion 2002-2008 Nick Jones "Released as free software without warranties" GNU AGPL v3